|
|
|
Przesunięty przez: imerr 2006-08-31, 00:39 |
Siatkówka |
| Autor |
Wiadomość |
LVX

Dołączył: 02 Kwi 2006
|
Wysłany: 2006-08-21, 16:03
|
|
|
siatkarki - rotfl
siatkarze - trudno sie mowi... meczow nie ogladalem, ale i tak chyba warto nie bylo... co do tej dzikiej karty to sie zgadzam z imerrem, poza tym Wlosi jednak "pare" razy LS wygrali wiec wybor sluszny |
|
|
|
|
 |
grociol
muzyczny orgazm

Wydział: WPiA
Wiek: 24 Dołączył: 31 Mar 2006 Skąd: Inowrocław
|
Wysłany: 2006-08-21, 16:49
|
|
|
dla mie to było pewno, ze nie będzie dla nas dzikiej karty, zreszta po co?
niech chłopaki sie lepiej spokojnie przygotują do MŚ a może w końcu cos z tego wyjdzie
a jakie badziewie z MŚ w kosza, na żadnej stacji z kablówki nie ma
żeby nigdzie nie można było zobaczyć jak graja najlepsi na świecie, az mnie szlak trafia
[ Dodano: 2006-08-22, 10:03 ]
http://sport.onet.pl/0,12...,wiadomosc.html
nie ma jak to wsytko ustalic wcześniej, ale to itak było pewne |
|
_________________ 28.08.2005 - SkatePark
11.05.2006 - OdNowa
18.10.2006 - Stara Babcia
31.03.2007 - Eskulap
22.09.2007 - Hala Mistrzów
28.03.2008 - OdNowa
17.05.2008 - Polonia
29.05.2008 - Łęgi Dębińskie
06.10.2008 - OdNowa
27.11.2008 - Estrada
04.04.2009 - OdNowa
06.06.2009 - Estrada
07.11.2009 - Estrada |
|
|
|
 |
mateusz_sam
cham i prostak :P

Wydział: WPiSM
Dołączył: 02 Kwi 2006 Skąd: z kątowni
|
Wysłany: 2006-08-24, 17:02
|
|
|
| Bulgarzy najpierw pokonali Brazylie 3:0 a dzisiaj w takim stosunku Serbie(to juz druga porazka Serbow. wczoraj gladko przegrali z Rosja 3:0). ciekawe czy sa tak mocni czy zostali zlekcewazeni. poza tym Wlosi przegrali wczoraj z Francja 3:2, a dzisiaj 3:1 z Brazylijczykami. |
|
_________________ What a friend we have in Jesus ?
He's a saviour from afar
What a friend we have in Jesus ?
And his name is Cantona |
|
|
|
 |
grociol
muzyczny orgazm

Wydział: WPiA
Wiek: 24 Dołączył: 31 Mar 2006 Skąd: Inowrocław
|
Wysłany: 2006-08-24, 17:08
|
|
|
może ich zlekcewazyli, ale i tak Bułgarzy graja solidna siatkówke, duzy szacunek dla nich za te mecze, zobaczymy jednak co osiągna na mistrzostwach
a Włosi, jak nie oni to my bysmy to przegrywali, więc lepiej, że nie pojechaliśmy, niech se chłopaki odpoczną i dobrze przygotują do MŚ |
|
_________________ 28.08.2005 - SkatePark
11.05.2006 - OdNowa
18.10.2006 - Stara Babcia
31.03.2007 - Eskulap
22.09.2007 - Hala Mistrzów
28.03.2008 - OdNowa
17.05.2008 - Polonia
29.05.2008 - Łęgi Dębińskie
06.10.2008 - OdNowa
27.11.2008 - Estrada
04.04.2009 - OdNowa
06.06.2009 - Estrada
07.11.2009 - Estrada |
|
|
|
 |
Bydgoszczanin
Wydział: WNEiZ
Dołączył: 29 Lip 2006
|
Wysłany: 2006-08-25, 00:33
|
|
|
Na siatkówce nie znam się jakoś bardzo dobrze , ale porażka Brazylii według mnie to sensacja największej miary Z tego co gdzieś wyczytałem to 98 % bukmacherów przegrało na tym meczu . Dotychczasowe mecze nie wskazywały na zwycięstwo Bułgarów . Ale dlatego sport jest piękne , a zakłady bukmacherskie notują zyski |
|
|
|
|
 |
LVX

Dołączył: 02 Kwi 2006
|
Wysłany: 2006-08-25, 12:12
|
|
|
| czyli rozumiem dzis ostatnie mecze fazy grupowej i jutro czworka gra polfinaly, tak? dobrze, ze chociaz to pokaza w tv, rzuce okiem jak bedzie jakas ciekawa para... co do Bulgarii, to zawsze sie jakas taka druzyna trafi (chociaz Bulgarzy wcale tacy slabi nie sa), ale kilka lat temu Czesi grali w Final Four, a przeciez wiekszosc ich skladu z polskiej ligi pochodzila:) |
|
|
|
|
 |
mateusz_sam
cham i prostak :P

Wydział: WPiSM
Dołączył: 02 Kwi 2006 Skąd: z kątowni
|
Wysłany: 2006-08-25, 15:02
|
|
|
Bulgaria od kilku lat prezentuje dobra siatkowke. dzisiaj wygrali 3:0 z Wlochami i znalezli sie w polfinale a makarony do domu moga troszke namieszac. ciekaw jestem co zaprezentuje Brazylia. |
|
_________________ What a friend we have in Jesus ?
He's a saviour from afar
What a friend we have in Jesus ?
And his name is Cantona |
|
|
|
 |
grociol
muzyczny orgazm

Wydział: WPiA
Wiek: 24 Dołączył: 31 Mar 2006 Skąd: Inowrocław
|
Wysłany: 2006-08-30, 18:02
|
|
|
no i Brazylia znowu najlepsza, od 4 lat nie pokonan w finale najważniejszych światowych imprez, mecz z Francją bardzo ekscytujący, która pokozała sie z bardzo dobrej strony, Bułgaria ładnie ale tylko w grupie, dlaje sił zabrakło czy co? dzicy Włosi nic nie ugrali, ciekawe jak my bysmy sie spisali? teraz czekam na MŚ
a laski fatalnie, każdy mecz w plecy, jednak na GP nie moga sie przygotować [/i] |
|
_________________ 28.08.2005 - SkatePark
11.05.2006 - OdNowa
18.10.2006 - Stara Babcia
31.03.2007 - Eskulap
22.09.2007 - Hala Mistrzów
28.03.2008 - OdNowa
17.05.2008 - Polonia
29.05.2008 - Łęgi Dębińskie
06.10.2008 - OdNowa
27.11.2008 - Estrada
04.04.2009 - OdNowa
06.06.2009 - Estrada
07.11.2009 - Estrada |
|
|
|
 |
mateusz_sam
cham i prostak :P

Wydział: WPiSM
Dołączył: 02 Kwi 2006 Skąd: z kątowni
|
Wysłany: 2006-08-30, 18:11
|
|
|
| rzeczywiscie Francuzi zagrali jak rowny z rownym w finale. znowu sprawdzila sie stara siatkarska zasada " jak przy stanie 2:0 sie nie wygrywa 3:0 to sie przegrywa 2:3". ale w tym sezonie Brazylia nie jest az tak mocna jak w poprzednich. mecz o trzecie miejsce to zdecydowana przewaga Rosjan nad Bulgarami. Sborna byla lepsza w kazdym elemencie. w zespole Bulgarii bylo duzo mlodych zawodnikow. moze nie wytrzymali presji. a co do Zlotek to mam nadzieje ze znajda forme do MŚ. |
|
_________________ What a friend we have in Jesus ?
He's a saviour from afar
What a friend we have in Jesus ?
And his name is Cantona |
|
|
|
 |
LVX

Dołączył: 02 Kwi 2006
|
Wysłany: 2006-08-30, 19:20
|
|
|
te nasze zlotka to tak naprawde na zadnej imprezie poza ME nie zaistnialy. wielki szacunek dla nich za te 2 tytuly, ale nawet w olimpiadzie nie zagraly, w Grand Prix co roku to samo, w MS tez szalu nie robily... czyli jeszcze duzo pracy przed nimi, pora by udowodnic supremacje w Europie na jakiejs szerszej arenie, bo co z tego ze lejemy Wloszki w finale Euro skoro to one sa 2. na swiecie...
a panowie - ja wierze ze bedzie cos kolo 6. miejsca... na medal co liczyc nie ma, konkurencja za silna, chyba ze bedzie naprawde dobry dzien, to wynik moze byc dla nas korzystny... Brazylia jest poza zasiegiem, mysle ze sie dodatkowo zmobilizuja na MS... licze tez na przebudzenie Wlochow, jak zawsze grozna bedzie Rosja... |
|
|
|
|
 |
mateusz_sam
cham i prostak :P

Wydział: WPiSM
Dołączył: 02 Kwi 2006 Skąd: z kątowni
|
Wysłany: 2006-09-01, 13:15
|
|
|
| Cytat: | Niemczyk zrezygnował z prowadzenia kadry!
W związku z tym, iż w dniu dzisiejszym trener reprezentacji Polski seniorek Andrzej Niemczyk poinformował zespół oraz sztab szkoleniowy o rezygnacji z pracy na stanowisku trenera kadry, reprezentację Polski podczas turnieju z cyklu World Grand Prix rozgrywanym w Chinach poprowadzi dotychczasowy asystent trenera Niemczyka – Ireneusz Kłos.
Kwestia rezygnacji z pracy trenera Andrzeja Niemczyka oraz sytuacji w kadrze seniorek zostanie rozpatrzona i wyjaśniona podczas najbliższego posiedzenia Zarządu Polskiego Związku Piłki Siatkowej w dniu 7. września br.
|
http://sport.wp.pl/kat,36...97&ticaid=423f5
predzej czy pozniej musialo do tego dojsc. |
|
_________________ What a friend we have in Jesus ?
He's a saviour from afar
What a friend we have in Jesus ?
And his name is Cantona |
|
|
|
 |
grociol
muzyczny orgazm

Wydział: WPiA
Wiek: 24 Dołączył: 31 Mar 2006 Skąd: Inowrocław
|
Wysłany: 2006-09-01, 14:20
|
|
|
| jak sie wyrzuca nasza najlepsza siatkarke z duzyny to raczej bierze sie za to odpoiwedzialnośc i to sa tgeo konsekwencje...zobaczymy co teraz |
|
_________________ 28.08.2005 - SkatePark
11.05.2006 - OdNowa
18.10.2006 - Stara Babcia
31.03.2007 - Eskulap
22.09.2007 - Hala Mistrzów
28.03.2008 - OdNowa
17.05.2008 - Polonia
29.05.2008 - Łęgi Dębińskie
06.10.2008 - OdNowa
27.11.2008 - Estrada
04.04.2009 - OdNowa
06.06.2009 - Estrada
07.11.2009 - Estrada |
|
|
|
 |
mateusz_sam
cham i prostak :P

Wydział: WPiSM
Dołączył: 02 Kwi 2006 Skąd: z kątowni
|
Wysłany: 2006-09-02, 00:15
|
|
|
teraz watpie ze cos pokaza na MŚ. kompletny chaos. jak juz chcial porzadki robic to mogl wszystkie wyrzucic bo sa bez formy |
|
_________________ What a friend we have in Jesus ?
He's a saviour from afar
What a friend we have in Jesus ?
And his name is Cantona |
|
|
|
 |
grociol
muzyczny orgazm

Wydział: WPiA
Wiek: 24 Dołączył: 31 Mar 2006 Skąd: Inowrocław
|
Wysłany: 2006-09-02, 11:28
|
|
|
a jakie info na onecie
| Cytat: | | Czar prysł, bohater milionów Polaków walczy teraz ze sobą |
http://sport.onet.pl/0,12...,wiadomosc.html
nie ma co teraz sie okarze jacy sa mocni, zwłaszca jesli chodzi o psychike? |
|
_________________ 28.08.2005 - SkatePark
11.05.2006 - OdNowa
18.10.2006 - Stara Babcia
31.03.2007 - Eskulap
22.09.2007 - Hala Mistrzów
28.03.2008 - OdNowa
17.05.2008 - Polonia
29.05.2008 - Łęgi Dębińskie
06.10.2008 - OdNowa
27.11.2008 - Estrada
04.04.2009 - OdNowa
06.06.2009 - Estrada
07.11.2009 - Estrada |
|
|
|
 |
imerr
gospodarz forum

Wiek: 25 Dołączył: 02 Mar 2006 Skąd: Bydgoszcz
|
Wysłany: 2006-09-18, 11:02
|
|
|
wersja zdarzeń wg trenera Niemczyka:
| Cytat: | Andrzej Niemczyk dla "Gazety": Na razie umarłem
Są ludzie, których od dawna bolało, że reprezentacja odnosi sukcesy. Oni tylko czekali, żeby podstawić mi nogę. Nie wyrzuciłem Małgorzaty Glinki z reprezentacji, nie podałem się do dymisji, nie mam problemu alkoholowego - mówi Andrzej Niemczyk, selekcjoner siatkarskiej reprezentacji Złotek
- Nie mam zamiaru się tłumaczyć, nie chcę też się bronić, ale zdecydowałem się w końcu zabrać głos, bo zbyt wiele wydarzyło się wokół mnie i całej reprezentacji. Atakowano mnie, obrzucono błotem, a mimo to nie będę się rewanżował. Nie zniżę się do poziomu ludzi, którzy wypowiadali się na mój temat. Chciałbym jednak, by miliony naszych kibiców poznały w końcu prawdę.
O sprawie Glinki
To, co zaszło między mną a Gosią, nie zdarzyło się w Ningbo, tylko wcześniej. Nawarstwiało się od dłuższego czasu. W Chinach poszło o drobiazg, a o to ludzie się nie skłócają, nie reagują tak jak ja. Trzy minuty przed wymianą zdań z Glinką ochrzan za tę samą sytuację treningową dostała ode mnie Sylwia Pycia. Poszła i zaraz wykonała ćwiczenie poprawnie, a Gośka stwierdziła, że ma tego powyżej uszu. Odpowiedziałem, że skoro tak, to musimy zastanowić się co dalej.
Rzadko używam wulgarnych słów, musi mnie coś naprawdę wkurzyć. Ale Gośki nie zdenerwowało to, w jaki sposób się do niej zwróciłem, ale cała sytuacja. Tym bardziej że nie czuła się najlepiej. Wieczorem musiałem podać skład na następny mecz i Gośka się w nim nie znalazła. Oddałem się do dyspozycji zespołu i związku. Dziewczyny zaproponowały, że może w tej sytuacji drużynę poprowadzi Irek Kłos. Zgodziłem się, specjalnie nie poszedłem do hali, by nie deprymować dziewczyn.
Może mogliśmy załatwić tę sprawę inaczej. Może powinienem porozmawiać z Gośką, powiedzieć jej, że jeśli tak będzie trenować, zrezygnuję z niej. Ale to jest stres. Kiedy nie idzie, czasem trudno się kontrolować, czasem powie się za dużo.
Następnego dnia dziewczyny pytały mnie, czy może nie zmienię decyzji. Powiedziałem, że się zastanowię, chciałem porozmawiać jeszcze raz z Gośką. Nie przyszła, a ja ponownie przekazałem informację, że podaję się do dyspozycji drużyny i związku. Ale nie do dymisji. No i rozpoczął się kocioł. Niedomówienia, półprawdy, ktoś coś napisał, w końcu zadzwonił do mnie wiceprezes związku Waldemar Wspaniały. Kolejną rozmowę przeprowadziliśmy dopiero po przylocie do Polski.
O wyrzuconych zawodniczkach
Nie wyrzuciłem Glinki z reprezentacji, nie wstawiłem jej tylko do kadry na mecz. Podczas podróży z Chin do Polski była nawet dobra atmosfera, niektóre dziewczyny rozmawiały ze mną, prosząc, bym wycofał się ze swojej decyzji. Mało tego, uściskałem się z Gośką, powiedziałem jej, że nasze drogi w jakiś sposób się rozchodzą, podziękowaliśmy sobie, ale nie było mowy o jakimkolwiek wyrzucaniu z reprezentacji. Zresztą przez lata pracy z reprezentacją Polski pozbyłem się tylko mojej córki. Inne, tak jak Dominika Leśniewicz i Magda Śliwa, odpadły w drodze eliminacji. To jest przecież reprezentacja, w której najważniejsze decyzje podejmuje trener. Biorę to na siebie, nawet jeśli ktoś ma o to pretensje.
Dziewczyny, które wypowiadały się na mój temat w mediach, szanowałem, szanuję i będę szanował. Zrobiły wiele dla siatkówki, także dla mnie, bo bez nich nie byłoby tych wszystkich sukcesów. Ale nie zasłużyłem na to, by wylano na mnie tyle brudu. To boli, ale staram się przejść obok tego obojętnie. Jest mi jednak przykro, bo kiedy atakowały mnie media, działacze, spływało to po mnie. Jeśli robią to dziewczyny, które tworzyły nasz zespół, to boli. Cóż, każdy ma prawo do własnego zdania, nawet jeśli nie ma takich intencji, a jest manipulowany, kiedy wkładają mu w usta różne słowa.
O dymisji, której nie było
Podać się do dymisji a oddać się do dyspozycji to dwie różne prawy. Ja zrobiłem to drugie, ale nie po to, by złożyć swój los w czyjeś ręce, ale po to, by po powrocie do Polski wyjaśnić wszystko z działaczami i zastanowić się co dalej. Po przylocie do Warszawy powiedziałem dziennikarzom, że nie ma żadnej decyzji, bo najpierw muszę porozmawiać z zarządem. Mieliśmy spotkać się następnego dnia w siedzibie związku. W nocy trafiłem do szpitala z nadciśnieniem 210 na 130, o czym poinformowałem działaczy. Nie wiedziałem, kiedy wyjdę, wyłączyłem komórkę, bo lekarze zalecili mi spokój. Sprawę uznałem za jasną, jako pracownik zadzwoniłem do pracodawcy i poinformowałem, że jestem chory i nie mogę przyjść na spotkanie.
Po wyjściu ze szpitala pierwsze kroki skierowałem do związku. Zaproponowałem, że trochę się podleczę i na listopadowych mistrzostwach świata poprowadzę zespół. Ale zastanawialiśmy się też, co będzie, jeśli znów coś mi się stanie w czasie przygotowań do mundialu. Doszliśmy do wniosku, że wycofuję się do końca mistrzostw, później wracamy do rozmowy. A że w niektórych gazetach ukazała się informacja, że Niemczyk został zwolniony, to już nic na to nie poradzę. Z władzami PZPS jesteśmy w separacji, ale nadal żyjemy pod jednym dachem.
O alkoholu
Nie mam problemów z alkoholem. Gdybym miał z tym problem, piłbym po kryjomu. Poza tym zdrowie nie pozwala mi na to, bym nadużywał alkoholu. Na pewno się nie upijam. Owszem, wypiję jedną lub dwie whisky, ale nie kryję się z tym i tego nie wstydzę. Skoro nikomu nie przeszkadzało to w mojej dotychczasowej karierze trenerskiej, bo były wyniki, to dlaczego teraz zrobiło się z tego takie zamieszanie? Nieprawdą jest też, że z powodu niedyspozycji nie było mnie na zajęciach z dziewczynami. To mi się nigdy nie zdarzyło i nie zdarzy. Takie zarzuty bolą. Jeśli rzeczywiście byłem nieobecny, to dlatego, że byłem chory, ale i to było niezmiernie rzadko. Często na zgrupowaniach przyglądałem się kadrze B, gdzie są dziewczyny, które mogą w przyszłości wejść do pierwszej reprezentacji. Chciałem je lepiej poznać, tym bardziej że na co dzień nie grają w podstawowych składach. Czasem prosiłem mojego asystenta, by to on prowadził zajęcia. To chyba normalne, skoro w przyszłości miał mnie zastąpić. Jeszcze raz powtórzę: nie mam problemu alkoholowego.
O reprezentacji
Jestem kontrowersyjnym człowiekiem, takie też decyzje czasem podejmuję. Tak się akurat składa, że zawsze wychodziło na moje. Ale są ludzie, których od dawna bolało, że reprezentacja odnosi sukcesy. I oni tylko czekali, żeby podstawić mi nogę. Nie spotkałem się z tym ani podczas pracy w Niemczech, ani w Turcji.
Dobrze, że związek nie zatrudnił nowego trenera. Jest za mało czasu, by szkoleniowiec z zewnątrz wprowadzał swoje metody. Dzięki decyzji, że trenerem jest Irek Kłos, kontynuowana będzie nasza praca. Bo to ja jestem odpowiedzialny za wynik reprezentacji na mistrzostwach świata. To był mój plan, który realizuje Irek. Jeśli coś nie wypali, biorę to na siebie. Miejsca 3.-6. w Japonii są w naszym zasięgu. Pod warunkiem że dziewczyny będą miały teraz spokój.
Kiedy się podleczę, chcę jeszcze pomóc siatkówce, dać wiedzę, którą mam. Chcę wypełnić swój kontrakt do igrzysk olimpijskich w Pekinie, nieważne w jakiej roli. Mam zobowiązanie wobec naszej reprezentacji. To dlatego odrzuciłem wiele propozycji z zagranicy. Nie po to wracałem do kraju przed czterema laty, by teraz stąd wyjeżdżać. Tak naprawdę chciałem dołączyć do reprezentacji już teraz, na najbliższym zgrupowaniu. Niestety, nie pozwolili mi na to lekarze.
O sobie
W najbliższym tygodniu znów wybieram się do szpitala. To nie jest związane z nowotworem, z którym się zmagałem, będę na oddziale hematologii i kardiologii. Tym razem dłużej, bo lekarze powiedzieli wprost: trzy, cztery tygodnie. Muszę w końcu podreperować zdrowie, zresztą zawsze leczę się w przerwach między zgrupowaniami. Cóż, młodszy nie będę, dojście do siebie po tym wszystkim wymaga coraz więcej czasu.
Zawodniczki mówią, że beze mnie to już nie to samo. Dostaję od nich SMS-y, odwiedzają mnie, a ja im powtarzam: nie zawalcie tego, co już zrobiliśmy. One muszą zrozumieć, że przynajmniej na razie Niemczyk umarł, nie ma go, a na nim nie kończy się świat, nie kończy się siatkówka. Muszą w końcu stać się dorosłe. To nie jest rozstanie, bo ja nigdy się z nimi nie rozstanę. Boję się o nie, ale wierzę, że wyjdą im te mistrzostwa.
Kiedy wróciliśmy z Chin, poczułem się obco. Ale kiedy kolejny raz doświadczyłem gorącego przyjęcia ze strony naszych kibiców - odżyłem. Dlatego chcę teraz zapewnić, że nigdy nie chciałem ich zawieść. Jeśli popełniłem błąd, to dlatego, że człowiek bywa omylny. Myślę, że to zrozumiecie i wybaczycie. |
|
|
_________________ "Albo rybka, albo pipka, jak powiedział Hamlet" |
|
|
|
 |
|
|
| | Strona wygenerowana w 2,74 sekund. Zapytań do SQL: 11 |
|